Historia PSP FLORIAN

Port gdański już w 1945 roku już zaraz po wyzwoleniu zaczął funkcjonować. Do jego zabezpieczenia wymagana była ochrona. W tym celu 27 kwietnia 1945 roku utworzono IV Oddział Portowy Miejskiej Zawodowej Straży Pożarnej Gdańsk, w skład którego wchodziło 11 ochotników pod dowództwem ppor. Stanisława Rudnickiego. Oddział ten zabezpieczał port i dzielnicę Nowy Port. Strażacy prowadzili służbę w ciężkich warunkach, gdyz nie tylko gasili pożary, ale także zabezpieczali magazyny portowe przed szabrownikami, chronili swoje pomieszczenia, porządkowali nabrzeża portowe, zaopatrywali statki w słodką wodę. W swojej słuzbie bardzo częst musieli zamieniać prądownice na karabiny.

Odbudowujący się po zniszczeniach wojennych port gdański w 1946 r. przyjmował już statki różnych bander. Wzrastał przewóz surowców i materiałów, w coraz większym stopniu rozwijał się eksport rodzimych surowców, a zwłaszcza węgla. Port nabierał znaczenia. W 1946 roku port obsłużył 2018 statków i przeładował blisko 4 miliony ton towarów. Wzrastało tym samym zagrożenie pożarowe. W okresie od 27 kwietnia 1945 do 1 września 1946 roku, strażacy IV Oddziału Portowego gasili 155 pożarów, w tym niebezpieczne pożary, takie jak: pożar hali kadłubowej stoczni, pożar na jednym ze statków, w którego ładowniach było 8 tys. ton pszenicy, czy pożar na fińskim statku „ALBATROS”, w czasie którego, w skutek pożaru węgla bunkrowego (paliwo), wytworzyła sie bardzo wysoka temperatura grożąca rozszczelnieniem kadłuba i zatonięciem jednostki.

Nieliczna obsada etatowa, słabe wyposażenie sprzętowe, duża liczba interwencji sprawiła, że zabezpieczenie przeciwpożarowe było niewystarczające. 1 września 1946 roku powołano do życia Portową Straż Pożarną w Gdańsku. Rozkazem nr 25 z dnia 6 września 1946 roku, do nowej jednostki przekazano 25 strażaków, głównie z IV Oddziału. Ta grupa ludzi z pierwszym komendantem por. poż. Stanisławem Rudnicki podjęła się trudnego zadania zorganizowania i prowadzenia specyficznej służby - ochrony przeciwpożarowej portu. Trudności występowały w każdym zakresie, nie było zaplecza koszarowego, warunków pracy, sprzętu gaśniczego i ochronnego, a w szczególności brak było sprzętu zmechanizowanego i transportowego. W uzyskanym przy ul. Zamkniętej 13 baraku urządzono własnymi siłami strażnicę. Wyremontowano porzucony i zdewastowany przez okupanta samochód typu LF - „Klockner”. Na wyposażeniu były także dwie motopompy. W następnych latach nastepowała stopniowa poprawa w sprzęcie gaśniczym, głownie dzięki dostawom z amerykańskiego i angielskiego demobilu.

Oddział I - początek lat 50Ze względu na rozległość portu oraz jego podział przez kanał portowy Komendant Portowej Straży Pożarnej podjął decyzję o utworzeniu oddziałów na wyspie Ostrów (obecnie siedziba Zakładowej Zawodowej Straży Pożarnej Gdańskiej Stoczni Remontowej) oraz na wschodnim nabrzeżu kanału portowego na tzw. Wisłoujściu. W latach późniejszych powstaje jeszcze jeden oddział - statków pożarniczych. Dzięki staraniom Komendanta por. poż. Stanisława Rudnickiego w 1949 roku jednostka przystępuje do budowy nowej strażnicy w Nowym Porcie przy ul. Na Zaspę 57. Strażnica [ foto 1 | foto 2 | foto 3 | foto 4 ] zostaje oddana do użytku w 1951 roku. Jednocześnie następuje dalsza poprawa w wyposażeniu w sprzęt gaśniczy i specjalistyczny.

Akt poświęceniaPilnym do rozwiazania problemem stawał sie brak statków pożarniczych. Po wielu staraniach udało sie uzyskać przydział wraku niemieckiego statku pożarniczego. Został on odbudowany siłami pracowników PSP i wprowadzony do służby. Niedługo po tym PSP uzyskała drugi statek pożarniczy pochodzący z demobilu angielskiego. Była to jednostka w miarę nowoczesna i w pełni wyposażona. Otrzymała nazwę „PŁOMIEŃ”.

Systematyczny wzrost przeładunków w porcie, skomplikowane technicznie procesy technologiczne oraz ilość statków wymagały odpowiednio przygotowanej i wyszkolonej kadry. Jedynym rozwiązaniem tego problemu było wyszkolenie własnej załogi. W 1948 roku przy Portowej Straży Pożarnej powstaje Ośrodek Wyszkolenia Pożarnictwa Morskiego, który szkoli kadrę dla potrzeb własnych, a następnie również i dla innych jednostek. Mieścił się w przystosowanym do tych celów, budynku Oddziału PSP na wyspie Holm (Ostrów). Wielu absolwentów kursów podoficerskich rozpoczyna naukę w Szkole Oficerów Pożarnictwa, po ukończeniu której zajmują odpowiedzialne stanowiska w ochronie przeciwpożarowej na terenie całego kraju.

Lata pięćdziesiąte były okresem dalszego intensywnego rozwoju jednostki. Zgodnie z wymogami przepisów dotyczących bezpieczeństwa życia na morzu (późniejsze Międzynarodowe Konwencje o Bezpieczeństwie Życia na Morzu SOLAS) zobowiązały port do utrzymywania jednostki straży pożarnej o odpowiedniej wielkości i wyposażeniu specjalistycznym. Zakupione zostają specjalistyczne samochody pożarnicze: gaśniczy firmy „Scania - Vabis”oraz drabina mechaniczna firmy „Mery Water”. Poza tym załoga we własnym zakresie remontuje i przystosowuje do potrzeb porzucone samochody, pompy, czasami były to pojazdy o dziwnych kształtach, ale w pełni sprawne np. samochody marki Denis, Mack, Fordson i inne.

Koniec roku 1949 to głębokie zmiany organizacyjne. Powołany zostaje Zarząd Portów Gdańsk i Gdynia. Straże Portowe przechodzą z gestii Urzędu Morskiego do Zarządów Portów. Komendantem PSP Gdańsk zostaje por. Krzysztof Smolarkiewicz.

W miejsce wysłużonego statku m/s „PŁOMIEŃ”, w 1952 roku zbudowano m/s „ŻAR”, który później, w ramach ujednolicania nazewnictwa jednostek pożarniczych został przechrzczony na m/s „STRAŻAK 1”. Nieco później Portowa Straż Pożarna otrzymała m/s „STRAŻAK 2” (pełnił służbę do 2012 roku), które na ówczesne czasy posiadały bardzo dobre parametry techniczne i operacyjne. Obie jednostki były wybudowane w stoczni w Koźlu.

Jednym z czynników dobrego wyszkolenia jest sprawność fizyczna. W tych latach rozwijają się różnego rodzaju dyscypliny sportu pożarniczego, w których przez długie lata wielu pracowników Portowej Straży Pożarnej zajmowało pierwsze miejsca w województwie i kraju. Wyróżniają się w tej działalności: st. ogn. poż. Seweryn Gawrysiak, st. ogn. poż. Jerzy Kasprzak, st. ogn. poż. Bolesław Mackiewicz. Jednostka posiada na swoim stanie znaczne ilości otrzymanych dyplomów i pucharów.

Efektem wytężonej pracy całej załogi był znaczny spadek ilości pożarów. O ile w pierwszych latach ilość niejednokrotnie przekraczała 60 to już w 1952 roku spadła do 18. Innym elementem mającym wpływ na zmniejszenie ilości pożarów było wprowadzenie tzw. „służby asystencyjnej”przy załadunku i manipulacjach towarami szczególnie niebezpiecznymi. Ta forma zabezpieczenia przeciwpożarowego sprawdziła się i jest stosowana do dziś. W latach 1960 - 1970 nadal wzrasta ranga i znaczenie jednostki, liczy się ona nie tylko na terenie Trójmiasta, ale często mówi się o niej w kraju. Jest to już jednostka wyspecjalizowana nie tylko w zakresie gaszenia pożarów, ale i ratownictwa morskiego. W 1966 roku zakupiony zostaje w NRD ciężki statek pożarniczy m/s „Strażak 3”, który służył w ochronie portu ponad trzydzieści lat (zatonął na początku 1992 roku w skutek wejścia na mieliznę w rejonie Górek Zachodnich).

Wraz z budową Portu Północnego powstaje II Oddział Portowej Straży Pożarnej przy ul. Mjr Sucharskiego. Zakupiono nowoczesny sprzętu firm Rosenbauer i Magirus. Wybudowano w polskich stoczniach dwa nowe ciężkie statki pożarnicze m/s „Strażak 4” i m/s „Strażak 5” (1976 rok). Na bazie Portowej Straży Pożarnej powstała grupa desantowa współpracująca z ratownictwem morskim w oparciu o śmigłowce Przedsiębiorstwa Usług Lotniczych. Grupa ta wielokrotnie brała udział w akcjach i ćwiczeniach na morzu.

Nie obyło się bez trudnych, wymagające odwagi i poświęcenia oraz znajomości statków pożarów, akcji ratowniczych, czasami tragicznych, pogrążających w żałobie. Na długo zapadły nam w pamięci akcje na statkach: m/s „ASTRID” bandery duńskiej (1947 rok), m/s „STALOWA WOLA” (1949 rok), m/s „REYMONT” (1960 rok), m/s „MARIA KONOPNICKA” (grudzień 1961), m/s „NORWEST” bandery szwedzkiej (1974 rok), promie samochodowym m/f „GRYF” (1976 rok), m/s „ZIEMIA OPOLSKA” (1976 rok), m/s „PRESIDENT” bandery greckiej (1979 rok), m/s „APILLA” bandery fińskiej (1982 rok), m/s „EVA” bandery liberyjskiej (1984 rok), m/s „RODŁO” holownik „TUMAK” oraz kutry uwolnione przez „STRAŻAK 5” z lodowej pułapki (1984 rok), m/t „SIARKOPOL” pożar na statku w trakcie budowy w stoczni Nauta (1985 rok), m/s „WESTERPLATTE” (1985 rok), m/s „KLIPNECHT” (1986 rok), m/t „ALDEBARAN” (1987 rok), m/s „WARNA” bandery bułgarskiej (1988 rok). Za wykazaną ofiarność i odwagę wielu członków załogi zostało wyróżnionych wysokimi odznaczeniami państwowymi, resortowymi i pożarniczymi. W tych latach za całokształt służby przyznano ponad 150 różnego rodzaju odznaczeń.

Przez ponad 40 lat działalność Portowa Straż Pożarna w Gdańsku stała się prężnym i ważnym ogniwem w ratownictwie morskim, działalności humanitarnej związanej z ratowaniem życia i mienia. Jednostka dysponuje wysokiej klasy sprzętem do zwalczania i ograniczania rozlewów i substancji ropopochodnych. W samym Trójmieście, a w szczególności w Gdańsku często podczas różnego rodzaju akcji gaśniczo - ratowniczych są samochody z kotwicą złotego koloru na masce. Ponad czterdziestoletni staż Portowej Straży Pożarnej w Gdańsku to duży okres czasu, przewinęło się przez jej szeregi ponad 2000 ludzi związanych ze służbą pracując na różnych stanowiskach czy też odbywających zastępczą służbę wojskową. To codzienny trud, wiele poświęcenia, radości a także smutku, tragicznych akcji i sukcesów. To kolejni komendanci:

  1. ppor. Stanisław Rudnicki
  2. płk. poż. Krzysztof Smolarkiewicz,
  3. płk. poż. Stanisław Szymański,
  4. płk. poż. Witold Siekierski.

Nie sposób wymienić wszystkich tych, którzy nie szczędzili sił i zdrowia dla sprawy ochrony przeciwpożarowej portu i miasta. Należy wymienić chociaż kilku, którzy prawie całe życie związali z tą jednostką: st. ogn. poż. Roman Kubaj, st. ogn. poż. Bolesław Mackiewicz, kapitan statku pożarniczego Eugeniusz Nowak, bosman statku pożarniczego Tadeusz Syga, szef zmiany st. ogn. poż. Mikołaj Lisiuk i wielu innych.

Portowa Straż Pożarna na 40 lecie swego istnienia zatrudniała 370 ludzi, w tym 22 oficerów i chorążych, posiadała na swym stanie 19 samochodów gaśniczych, specjalnych i pomocniczych, 4 statki pożarnicze oraz inny sprzęt ratowniczy i pomocniczy.

18 września 1987 roku Portowa Straż Pożarna obchodziła swe 40 lecie istnienia. Podczas obchodów został jej wręczony nowy sztandar, który za całokształt działalności został odznaczony.

W 1991 roku Portowa Straż Pożarna uległa przeorganizowaniu. Została zawiązana spółka pożarnicza, która pod nazwą Portowa Straż Pożarna „Florian” istnieje do dnia dzisiejszego. Nadal pełnimy taką samą służbę jak przed tem niosąc pomoc mieszkańcom Gdańska i pracownikom portu. Więcej o naszej obecnej działalności można przeczytać na stronie „obecna działalność”.

inż. Janusz Borkowski

Opracowano na podstawie
- artykułu z serwisu informacyjnego Morskiego Portu Handlowego w Gdańsku „Doker” z dnia 14 września 1987 roku,
- relacji pracowników PSP,
- materiałów wewnętrznych Portowej Straży Pożarnej.